Jak okres Wielkiego Postu i Wielkanoc obchodzą trzy największe kościoły chrześcijańskie? Odpowiedzi udzielają ks. Andrzej Baczyński, Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny,  ks. pastor Józef Bartos, Kościół Ewangelicko-Metodystyczny, duszpasterz Parafii w Krakowie i Tarnowie oraz filiału w Chrzanowie oraz ks. Michał Leśniak, duszpasterz Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie.  

Magdalena Siemion: Jak przeżywany jest okres Wielkiego Postu w Kościele Prawosławnym?

Ks. A. Baczyński: Okres Wielkiego Postu w Kościele prawosławnym jest zawsze przeżywany w sposób szczególny. Jest to wędrówka duchowa, która przygotowuje nas do święta świąt – Paschy Chrystusowej, największego misterium w życiu Kościoła. Stąd aby przeżywać Święta Zmartwychwstania Chrystusa jak najgłębiej, sercem, duszą i całym sobą, człowiek winien jak najlepiej siebie przygotować. Mając to na uwadze oraz znając nasze słabości, niedostatki i braki Kościół prawosławny idzie z pomocą dla swoich wiernych - zaczyna nawoływać jeszcze kilka niedziel przed Wielkim Postem, stopniowo, abyśmy powrócili do tej świetlistej drogi, do radości życia, odnowili życie poprzez pokajanie. Kościół wie bowiem, że nie jesteśmy zdolni by zmienić się nagle i szybko przechodzić od jednego stanu duchowego i umysłowego w drugi. Przeto zanim wejdziemy w ten okres wiosny duchowej, Cerkiew uświadamia nas w sposób bardzo staranny napominając poprzez niedziele przygotowawcze. Niedziela o Zacheuszu - jest pierwszym sygnałem o zbliżającym się poście. Tak jak ewangeliczny Zacheusz powinniśmy zapragnąć obecności Chrystusa w naszym życiu, gdyż tylko On nadaje sens życiu człowieka. Niedziela o celniku i faryzeuszu przypomina nam o potrzebie pokajania i pokory w naszym życiu. Nie zuchwałość faryzeusza, lecz pokora celnika jest dla nas przykładem wewnętrznej skruchy i tego jak mamy w życiu postępować, aby zbliżyć się do Boga. W tym dniu na wieczornym nabożeństwie słyszymy słowa: „Zechciej o Dawco życia, otworzyć przede mną drzwi pokuty,! Dusza moja bowiem od rana wznosi się ku świętej Twojej świątyni……”. Niedziela kolejna jest o synu marnotrawnym, który oddalił się od ojca do obcej krainy, krainy grzechu, a będąc tam zrozumiał swój błąd i postanowił powrócić do ojca. W świetle ewangelii syn marnotrawny to my, zwłaszcza wówczas, kiedy grzeszymy, kiedy oddalamy się do obcej krainy grzechu, stąd konieczny jest powrót do Boga, który jest źródłem życia i wszelkiego piękna i dobra. Następna niedziela to mięsopustna, jako że począwszy od niej Cerkiew nakazuje nam wstrzemięźliwość od spożywania mięsa, stopniowo nagina nas do wielkiego wysiłku postu. Tematem tej niedzieli jest miłość. Czytanie ewangeliczne jest poświęcone przypowieści o Sądzie Ostatecznym. Jak będziemy sądzeni? – wedle kryterium miłości, miłości do konkretnego człowieka, do konkretnych ludzi, z którymi przychodzi nam w życiu się spotykać. Wyraża się ona w trosce o innego człowieka: czy nakarmiliście głodnego, czy napoiliście spragnionego, czy przyodzialiście nagiego, czy odwiedziliście uwięzionego, chorego, itd. Czy czyniliście dzieła miłosierdzia? Wszystko to, co uczyniliście jednemu z tych najmniejszych mnieście to uczynili mówi Chrystus (Mt 25,40). To miłość będzie nas sądzić, dlatego ten Sąd Boży nazwany jest sądem miłości. Po tym was poznają, że jesteście moimi uczniami, kiedy między wami będzie panowała miłość (J 13,35). I ostatnia niedziela przebaczenia, niedziela seropustna, kiedy stoimy w przededniu Wielkiego Postu. W ewangelii tej niedzieli słyszymy słowa Chrystusa jak powinniśmy pościć, aby nie był to obłudny post, na pokaz przed ludźmi, ale w skryciu serca przed Bogiem. I druga rzecz niezwykle ważna: wchodząc w ten okres wiosny duchowej musimy przebaczyć sobie nawzajem – nieodzowny warunek postu, gdyż „Jeśli nie przebaczycie waszych przewinień i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień” (Mt 6,15) W tym dniu wieczorem na nabożeństwie w tradycji prawosławnej jest piękny „zwyczaj wzajemnego wybaczenia”. Zwyczaj ten znany tylko w tradycji prawosławnej, jakże ważny dla każdego osobno i dla wszystkich razem, jest niczym sakrament, który duchowo jednoczy wszystkich, zbliżając jednocześnie do Boga. W tym również dniu słyszymy stichiry Paschy – które wyraźnie określają kierunek naszej drogi, naszej wędrówki, z jednym wyjątkiem, że te stichiry kończą się słowami: „……i tak zaśpiewajmy…….” - i te życiodajne słowa, które miałyby po nich nastąpić usłyszymy dopiero na końcu naszej wędrówki w świetlistą Paschalną Noc.

MS: Czy praktykowane są szczególnego rodzaju nabożeństwa tj. droga krzyżowa, czy gorzkie żale?

AB: Wielkopostne nabożeństwa w Kościele prawosławnym różnią się znacznie od nabożeństw dni powszednich i świątecznych. Ich celem jest pobudzanie wiernych do skruchy i postu. Nabożeństwa są mniej uroczyste, wystrój świątyni oraz ubiór kapłanów jest w kolorze ciemnym. W czasie nabożeństw zapala się mniej świateł, rzadziej rozlega się bicie dzwonów, większość zaś tekstów i hymnów nabożeństw jest czytana. Teksty, które są śpiewane mają swoistą melodię typową dla okresu wielkopostnego. Wierni czynią więcej pokłonów i częściej klęczą na kolanach. Częściej niż zwykle czyta się psalmy, sprzyjające modlitwie i wzbudzeniu skruchy i żalu za grzechy. W I-ym i w V-ym tygodniu Wielkiego Postu czytany jest Wielki Kanon Pokutny św. Andrzeja z Krety o bardzo głębokiej treści, ukazujący przykłady grzeszników, którzy poprzez pokutę i wewnętrzną przemianę dostąpili świętości. Kanon skłania do refleksji nad swoim życiem i postępowaniem oraz do głębszego spojrzenia na życie ludzkie. W okresie Wielkiego Postu we środy i piątki odprawia się liturgię uprzednio poświęconych darów, która różni się od innych liturgii. Bardzo charakterystyczna dla tego okresu jest modlitwa św. Efrema Syryjczyka, często powtarzana w czasie nabożeństw i czyniona z ziemnymi pokłonami. W cztery niedziele Wielkiego Postu są również odprawiane nabożeństwa wieczorne z czytaniem ewangelii pasyjnych. W tym okresie cerkiew zachęca swych wiernych do większej samokontroli, wstrzemięźliwości we wszystkim i wzmożonej dbałości. Tym samym Kościół roztacza przed wiernymi najbogatsze dary duchowej skarbnicy, aby podnieść wiernych z upadku i wykorzystać niepowtarzalny i wyjątkowy okres wielkiego postu dla duchowej odbudowy i wewnętrznej przemiany wiernych.

MS: Co jest najważniejsze w przeżywaniu Wielkiego Postu w Kościele Prawosławnym?

AB: Ten postny okres jest duchową wędrówką, w czasie której człowiek powinien umrzeć dla grzechu aby w dniach radości paschalnej zmartwychwstać duchowo razem z Chrystusem. Koniec tej wędrówki wprowadza nas w „nowe życie”, które dwa tysiące lat temu zabłysło z grobu i dane jest wszystkim wierzącym w Chrystusa Zbawiciela. To nowe życie zostało nam dane w dniu naszego chrztu, kiedy jak mówi ap. Paweł „zostaliśmy wraz Chrystusem….. pogrzebani w śmierć, po to by jak On powstał z martwych, tak byśmy i my wkroczyli w nowe życie”. To dlatego Wielki Post i Zmartwychwstanie Chrystusa ma ścisły związek z naszym chrztem, gdyż chrzcielnica symbolizuje grób Chrystusa, z którego tryska nowe życie. W wodach chrzcielnicy podobnie jak i w okresie wielkiego postu człowiek umiera dla grzechu, a wynurzając się z wody chrzcielnej zmartwychwstaje i  tu odkrywa się największa głębia ludzkiego bytu.

Podobnie jak zdrowie fizyczne jest niezbędne człowiekowi do życia, tak też jest z życiem duchowym człowieka. Aby żyć i w pełni się rozwijać obok fizycznego zdrowia potrzebna i konieczna jest człowiekowi moc duchowa. Jest ona niezbędna dla rozwoju duchowego. Bez niej człowiek duchowo umiera. Życie człowieka powinno się duchowo rozwijać i wzrastać drogą prawowitego życia i dobrych uczynków. A do tego potrzebny jest nam przede wszystkim post. Wbrew ogólnie przyjętemu poglądowi post - to nie tylko wyrzeczenie się niektórych rodzajów pokarmu, zrezygnowanie z pewnych rozrywek. Post to przede wszystkim duchowy wysiłek skierowany ku przemianie postępowania, ku przemianie całego ludzkiego życia. To wytężona praca nad samym sobą. Wedle liturgicznej tradycji i nauki Kościoła post to czas pokuty i odnowy. To czas wyjątkowej aktywności człowieka, który stara się powrócić na drogę wytyczona przez Jezusa Chrystusa. Celem postu jest więc ponowne odnalezienie drogi, której każdy chrześcijanin podjął się wraz z chrztem. Post ma przebudzić człowieka z letargu samozadowolenia i obojętności, uświadomić grzeszne jego położenie oraz skłonić ku przemianie, dlatego też posiada bardzo ważne znaczenie w życiu każdego człowieka.

MS: Jak wygląda świętowanie Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego?

AB: Wielkanoc, zwana Zmartwychwstaniem Chrystusowym lub Paschą Chrystusową – to największe święto chrześcijańskie, to największe misterium, to „święto świąt”, „uroczystość nad uroczystościami”. Zmartwychwstanie Chrystusowe to podstawa naszej wiary – „Jeśli Chrystus nie zmartwychwstał - daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także nasza wiara... tymczasem jednak Chrystus Zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli” (1 Kor 15,14,20) – mówi apostoł Paweł. Ewangeliści jednomyślnie opisali to wielkie wydarzenie wraz z poprzedzającą je męką Pańską i śmiercią.  Święto Zmartwychwstania Pańskiego – to nie tylko Niedziela Zmartwychwstania, to nie tylko Noc Paschalna, chociaż ta noc jest bardziej świetlista od słońca; to „święto świąt” trwa 40 dni i kończy się w przededniu Wniebowstąpienia Chrystusa. Szczególnie uroczysty jest Tydzień wielkanocny (swietłaja siedmica), który rozpoczyna się od tej nocy Paschalnej. Nabożeństwo wielkanocne rozpoczyna się rozpoczyna się „połunosznicą” – odprawianą pośrodku świątyni przed płaszczanicą – wyobrażeniem złożenia Chrystusa do Grobu. Płaszczanica podczas tego nabożeństwa zostaje wniesiona do ołtarza, gdzie pozostaje aż do zakończenia Święta Paschy. Właściwe nabożeństwo paschalne rozpoczyna się zwykle o północy. Cała świątynia jest przyzdobiona na biało. Kapłani w białych szatach rozpoczynają śpiew stychiry w ołtarzu: „Zmartwychwstanie Twoje Chryste Zbawicielu, aniołowie śpiewają na niebiosach i nam na ziemi pozwól czystym sercem Ciebie chwalić”. Początkowo śpiewana jest ona cicho, za trzecim zaś razem śpiew potężnieje i otwierają się królewskie wrota ołtarza (które będą przez cały tydzień paschalny otwarte) i zapalane są wszystkie światła w świątyni, kapłani i lud wychodzą z uroczystą procesją z ikona Zmartwychwstania, chorągwiami, kadzidłem  na zewnątrz świątyni. Procesja przy dźwięku uroczystych dzwonów obchodzi świątynię śpiewaniem stychiry „Zmartwychwstanie Twoje Chryste Zbawicielu...” Procesja ta przypomina Święte Niewiasty niosące myrrę i śpieszące wczesnym rankiem do grobu by namaścić Ciało Jezusa. Przypomina także z czasów wczesnochrześcijańskich - procesję nowoochrzczonych, którzy wraz z wiernymi podążali z baptysterium do świątyni aby stać się uczestnikami tej paschalnej radości i uczestnikami św. Eucharystii. Po trzykrotnym obejściu świątyni procesja zatrzymuje się przed zamkniętymi drzwiami świątyni i kapłan uroczyście wygłasza słowa aklamacji „Chwała Świętej Jednoistotnej i Życiodajnej i Niepodzielnej Trójcy teraz i zawsze i na wieki wieków! I rozpoczyna się uroczysty śpiew wersetów oraz śpiewanie troparionu Paschy: „Chrystus powstał z martwych, śmiercią śmierć podeptał i będącym w grobach darował życie wieczne”. Następnie kapłan z krzyżem w ręku, niczym anioł, który odsunął kamień od grobu, otwiera drzwi i wchodzi do świątyni wraz z procesją. Dalej następuje uroczysta celebracja jutrzni paschalnej, w czasie której wszystko niemalże jest śpiewane w wyjątkowo radosnej tonacji, kapłan zaś okadzając lud po każdej ektenii wielokrotnie pozdrawia wiernych Chrystus zmartwychwstał! zaś wierni odpowiadają gromkim radosnym głosem - zaprawdę zmartwychwstał! W czasie tego nabożeństwa czytana jest homilia św. Jana Chryzostoma na Dzień Zmartwychwstania, w której podkreśla się zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią, oraz że radość Zmartwychwstania powinna stać się udziałem wszystkich. Po nabożeństwie jutrzni paschalnej jest odprawiana Liturgi Św. Jana Złotoustego, w czasie której są śpiewane uroczyste antyfony, przed lekcją apostolską śpiewane „Wy którzyście w Chrystusa zostali ochrzczeni w Chrystusa przyoblekliście się”. Trudno wyrazić słowami tę paschalną radość – to po prostu trzeba przeżyć, na ten moment bowiem czeka się przez cały rok.

MS: Czy jest tradycja robienia Grobu Pana Jezusa czy święcenie pokarmów w Wielką Sobotę?

AB: Płaszczanica jest właśnie tym symbolicznym grobem Chrystusa. Jest ona wynoszona w Wielki Piątek i umieszczana na środku świątyni, czemu towarzyszy śpiew: „Ciebie obleczonego światłością niczym szatą, zdjęli Józef z Nikodemem”. Wierni następnie z bojaźnią Bożą i w skupieniu oddają pokłon leżącemu w grobie i całują płaszczanicę oddając swe uwielbienie Temu, Który dobrowolnie spoczął za nas w grobie. W tym dniu jest szczególnie surowy post, wierni całkowicie wstrzymują się od posiłków aż do wieczora. W Wielką Sobotę Kościół liturgicznie wspomina przebywanie Ciała Chrystusowego w grobie, jego zstąpienie do piekieł, wprowadzenie łotra dobrego do raju oraz jednoczesne przebywanie z Ojcem i Duchem. W tym dniu odprawia się Liturgię św. Bazylego Wielkiego, w czasie której śpiewana jest charakterystyczna pieśń, która wyraża charakter tego co ma się wydarzyć: „Niech zamilknie każdy człowiek i niech stoi z bojaźnią i drżeniem, niech nie myśli o niczym przyziemnym albowiem Król królów i Władca panujących składa Siebie w ofierze i oddaje siebie jako pokarm dla wiernych”.  Dniowi temu towarzyszy wielkie napięcie mającej nadejść radości paschalnej. Kościół w tym oczekiwaniu nawołuje w śpiewie Liturgii „Zmartwychwstań, Boże, sądź ziemię, którą odziedziczysz wśród narodów” i w tym czasie wierzchnie przykrycia ołtarza, pulpitów i szaty kapłańskie zmieniane są z ciemnych kolorów na białe, co oznacza że dzielą nas już tylko godziny od mającej nadejść radości. Po Liturgii dokonuje się poświęcenia święconek. Kapłan prosi przy tym aby bóg wejrzał na te dary jak niegdyś na ofiarę Abla i Abrahama. Jajkiem i święconką wierni dzielą się symbolicznie każdego paschalnego dnia przed wspólnym uroczystym posiłkiem, pozdrawiając się paschalnymi słowami Chrystos Woskresie, Chrystus Zmartwychwstał!

MS: Jak osobiście ksiądz zachęcałby do przeżycia Wielkiego Postu?

AB: Przede wszystkim wsłuchując się w głos Kościoła i uczestnicząc w nabożeństwach wielkopostnych, które najbardziej pobudzają naszą duszę do życia, oraz nastrajają nas do poprawy naszego postępowania i do duchowej przemiany, pamiętając o słowach ap. Pawła: „wszystko mogę, kiedy Chrystus mnie pokrzepia”. Ten okres powinien zawsze być dla nas wyjątkowy w porównaniu z pozostałymi dniami w ciągu roku. W tym okresie powinniśmy umrzeć dla grzechu, aby duchowo zmartwychwstać razem z Chrystusem – to jest nasz cel.

MS: Jakie są księdza życzenia wielkanocne?

AB: Życzę aby radość Zmartwychwstania Chrystusa triumfowała w naszych sercach i zawsze nas pokrzepiała w wierze, nadziei i miłości!


 MS: Jak przeżywany jest Wielki Post w Kościele Ewangelicko - Metodystycznym?

Ks. Józef Bartos: W Kościele Ewangelicko - Metodystycznym mówimy bardziej o Okresie Pasyjnym, choć w rzeczywistości oznacza on to samo co określenie Wielki Post. Rozpoczyna się również środą popielcową, trwa 6 niedziel. Najważniejszy jest oczywiście okres Wielkiego Tygodnia, a szczególnie Wielki Piątek - pamiątka śmierci Jezusa Chrystusa na krzyżu. Nasi wierni mogą starać się w te dni o wolne w pracy.

MS: Czy praktykuje się jakieś szczególnego rodzaju nabożeństwa, podobnie jak w Kościele Katolickim np. droga krzyżowa czy gorzkie żale?

JB: Nie. Nie ma tego typu praktyk. Nasz Kościół opiera się tylko na Piśmie Świętym, a tego tam nie odnajdujemy. Podobnie zresztą, jak Kościół Ewangelicko - Augsburski, który pochodzi od reformatora ks. Marcina Lutra czy Ewangelicko - Reformowany, od Kalwina. Nasz Kościół Ewangelicko - Metodystyczny wyłonił się z Kościoła Anglikańskiego w XVIII w. działa już ponad 200 lat i liczy ok. 70 milionów wyznawców na całym świecie. Wszystkie trzy wyznania ewangelickie są sobie bardzo bliskie, współpracują ze sobą, mają też podpisaną deklaracje o wzajemnym uznaniu urzędów i sakramentów.

MS: Co jest najważniejszego dla księdza w okresie pasyjnym?

JB: Jest to okres pewnej refleksji, medytacji nad cierpieniem Jezusa Chrystusa. Wielki Post u nas oznacza nie tyle powstrzymywanie się od jedzenia, co raczej przemianę serca, opamiętanie, zbliżenie się do Boga i Jego Słowa oraz pełnienie uczynków miłosierdzia, pomoc bliźniemu. Wzywa nas do tego sam Bóg w Księdze Izajasza: Lecz to jest post, w którym mam upodobanie: że się rozwiązuje bezprawne więzy, że się zrywa powrozy jarzma, wypuszcza na wolność uciśnionych i łamie wszelkie jarzmo, że podzielisz twój chleb z głodnym i biednych bezdomnych przyjmiesz do domu, gdy zobaczysz nagiego, przyodziejesz go, a od swojego współbrata nie obrócisz się.( 58.,6., 7.) Nie mamy żadnych zewnętrznych znaków. Nie znamy czegoś takiego jak Grób Pański, czy stojąca przy nim straż. to są pewne symbole ludowe, których Kościół Ewangelicki opierając się na Piśmie Świętym nie praktykuje.

MS: To pewnie nie ma także świecenia pokarmów w Wielką Sobotę?

JB: Nie ma...

MS: Zapewne jednak to, co nas łączy jest świętowanie Zmartwychwstania Pana Jezusa i chyba to jest najważniejsze?

JB: Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa jest podstawą wiary chrześcijańskiej. Gdyby nie było zmartwychwstania Jezusa- mówi ap. Paweł - daremna by była wiara nasza.

MS: Czy jest Niedziela Palmowa?

JB: Tak. jest ona ostatnią z 6 niedziel pasyjnych, od której zaczyna się Wielki Tydzień. W Niedziele Palmową wspominamy uroczysty wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy.

MS: Jak wygląda świętowanie Niedzieli Zmartwychwstania?

JB: W Wielkanoc odbywają się uroczyste nabożeństwa. Świętujemy zwycięstwo Jezusa nad śmiercią. Radujemy się z tego, że mamy żyjącego Zbawcę, nad którym śmierć już nie panuje.

MS: Jak osobiście zachęcałby ksiądz do przeżycia Wielkiego Postu?

JB: Zachęcałbym przede wszystkim do wewnętrznego wyciszenia, refleksji nad własnym życiem, swym stosunkiem do Boga i bliźnich oraz do zbliżenia się do Boga poprzez modlitwę i lekturę Pisma Św., uczestniczenie we wspólnocie Kościoła.

MS: Jakie są księdza życzenia wielkanocne?

JB: Życzę żywej nadziei, radości z cudu Zmartwychwstania Chrystusa, Bożego błogosławieństwa na każdy dzień.


MS: Co jest najważniejszego w przeżywaniu Wielkiego Postu w Kościele Katolickim?

Ks. Michał Leśniak: Kościół zawsze podkreślał, że to co najważniejsze w przeżywaniu Wielkiego Postu to to, że jest on przygotowaniem do świąt paschalnych, do Zmartwychwstania. Nigdy Kościół nie akcentuje Wielkiego Postu dla siebie samego. Istotą postu jest jak najlepsze, najpobożniejsze przygotowanie do obchodzenia świąt wielkanocnych. W tym przygotowaniu daje konkretne narzędzia, aby jak najlepiej się do nich przygotowali, m.in. droga krzyżowa, gorzkie żale, w wielu parafiach śpiewa się godzinki do Męki Pańskiej. Kościół w tym okresie, w sposób szczególny, wzywa do modlitwy, postu i jałmużny.   

MS: Po co nam odprawianie drogi krzyżowej, gorzkich żali? Tego typu formy pobożności nie są praktykowane przez inne Kościoły chrześcijańskie.

ML: Nabożeństwo, choćby gorzkich żali, które jest kultywowane tylko w Polsce ma wymiar pasyjny, emocjonalny, ale bardzo wielu ludzi kształtuje. Takie patrzenie na mękę Pana Jezusa, wyobrażanie sobie jak to wyglądało, motywuje bardzo wielu ludzi do tego, by swoje życie przemieniać. Podobnie droga krzyżowa. Niektórzy powiedzą, że wierni przychodzą tylko pooglądać sobie stacje drogi krzyżowej czy posłuchać rozważań. To nieprawda, wielu mówi, że to co słyszy motywuje ich do zmiany swojego życia, zmiany postępowania. Oczywiście można zatrzymać się na tym, co zewnętrzne, ale to jest bardziej problem człowieka, a nie Kościoła. Religijność potrzebuje takich zewnętrznych wymiarów, procesji, światełek palemek. Człowiekowi są potrzebne symbole i Kościół w swej mądrości wypracował pewne schematy, ryty, które mają być pomocą w głębszym przeżywaniu liturgii. Przykładowo obrzęd umycia nóg, nie robimy z tego szopki, robimy to dlatego, by uczyć się tej postawy od Jezusa, to nam pomaga, gdy widzimy biskupa, prezbitera, którzy zapraszają ludzi, by umyć im nogi.

MS: Dlaczego mamy pościć?

ML: W naszych czasach to bardzo ważne, aby świadomie przeżywać post. Jest wiele ćwiczeń, aby oczyścić sobie organizm, poprawić sylwetkę, ale post to jest coś całkiem innego. Poszczę dlatego, nie przyjmuję czegoś, co sprawia mi radość, nie tylko dlatego, aby sobie udowodnić, że jestem taki super, tylko jest to moja duchowa ofiara. Tylko wtedy ma to sens. Sam Pan Jezus mówi, że niektóre złe duchy wyrzuca się tylko postem i modlitwą.

MS: Jak osobiście zachęcałby ksiądz do przeżycia Wielkiego Postu?

ML: Zachęcam do korzystania z bogactwa, jakie oferuje nam Kościół, tj. drogi krzyżowej, gorzkich żali, ale tak, by się w te wydarzenia zagłębić, zaangażować. Aby to uczestnictwo rzeczywiście uświadomiło nam jak bardzo Bóg nas kocha i jak wobec tego, ja względem mojej rodziny, żony, męża, brata, współpracownika mogę tę Bożą miłość im okazywać. Zachęcam także, aby wracać do Słowa Bożego, np. żeby przeczytać fragment dotyczący Męki Pańskiej czy ze Starego Testamentu Cztery Pieśni Sługi Jahwe. To pomoże nam jeszcze owocniej przeżyć Wielki Post i przygotować się do Zmartwychwstania. 

MS: Jakie są księdza życzenia wielkanocne?

ML:  Św. Paweł pisze, „On to (Jezus Chrystus) istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi stając się podobnym do ludzi. A w zewnętrznej postaci uznany za człowieka uniżył samego siebie, stając się posłusznym aż do śmierci i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się wszelkie kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych” (Flp 2, 6 -10) Życzę wszystkim i sobie, abyśmy poprzez świadome przeżycie Wielkiego Postu i Paschy zostali wywyższeni kiedyś w niebie, ale i też tutaj na ziemi, abyśmy czuli Bożą łaskę i mieli wokół siebie dobrych ludzi.